Warszawę wzniesiono na kocim cierpieniu – czas to odkupić!!

Cytaty pochodzą z książki: Ewa Szelburg-Zarembina „Legendy Warszawy”, Czytelnik, 1958, rozdział: „Kocur z kamienicy książąt mazowieckich”

UWAGA! Drastyczne!!„Zwołuje książę Janusz Mazowiecki tych, którzy jedni znają ukrytą przed oczyma zwykłych ludzi boską tajemnicę budowania.
– Tu, gdzie prastara wieś Warszowa żywicznymi ścianami przegląda się w Wiśle, kładźcie nowe mury – powiada – pod rozrost i potęgę grodu. Niechaj w nim kościół stanie przy kościele. Dom obok domu. Wszystko wyniosłe i piękne, i krzepkie. Bogu na chwałę. Ludziom na pożytek. Budujcie.”Trzeba przyznać, że w zasadzie wszystko się udało i spełniło się zalecenie księcia. Niestety, za tym sukcesem stoi bardzo ponura tajemnica. Albowiem w sprawę wtrąciła się księżna.

„Księżna Danuta, na chrzcie świętym imieniem chrześcijańskiej świętej Anny nazwana, wie i to, że dobrze jest Bogu palić świecę, ale i diabłu dobrze zażec ogarek… Komuż zwierzy się z tego księżna pani?… W księstwie jej małżonka, aby utwierdzić węgły nowego domostwa, nikt już nie śmie położyć pod kamień węgielny wyjętego z otwartej piersi jeńca, drgającego jeszcze serca na ofiarę bogom, iżby syte i wdzięczne, domostwa tego strzegły przed ogniem, powodzią, zagładą. Gdybyż choć konia wronego chciał książę poświęcić! Nie uczyni tego…
…Trzeba wam, bogi stare, diabelscy kmotrowie, poprzestać na małym!
Kazała księżna pojmać czarnego kocura.”

Tu urwiemy, bo wrażliwość nam nie pozwala dalej cytować. W każdym razie, bez owijania w bawełnę, jest tam napisane, że pierwszy gmach Warszawy – siedzibę władz, dziś byśmy powiedzieli: ratusz – wzniesiono na cierpieniu kota.

Uważamy, że dzisiejsza władczyni miasta – skoro (także dzięki Niej przecież!) wola księcia zrealizowała się w pełni – powinna odkupić fundacyjne okrucieństwo i zrobić wreszcie coś dla miejskich kotów na miarę tak pięknej, wielkiej i bogatej stolicy!

Uważamy, że Warszawę stać na kilka takich miejsc, jak Koteria, że Warszawę stać na to, by fundować bezpłatne zabiegi sterylizacji dostępne przez cały rok, a nie tylko przez parę miesięcy, do wyczerpania. „Wyniosłe i piękne, i krzepkie” to jeszcze za mało, jak na skalę tak wielkiego miasta. „Ludziom na pożytek”, to jak na dzisiejsze standardy humanitaryzmu to też, naszym zdaniem, za mało – Warszawę powinno być stać na to, by starczało też na pożytek kotom.

PS
Wikipedia: „W Polsce imię Anna notowane jest od 1229 roku, zaś w formie Hanna – od 1311 roku.”

 

Wiktor Sidoruk

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kocia Warszawa, Ogólne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>