Szarogęsimy się na backstage’u u Zienia :)

Odwrotnie niż z ludzkimi modelami – ta modelka wygląda na dziecko, ale jest już pełnoletnia. Jest tylko bardzo drobna – na ludzkim wybiegu może nie miałaby szans. U nas może być gwiazdą. :

Odwrotnie niż z ludzkimi modelami – ta modelka wygląda na dziecko, ale jest już pełnoletnia.
Jest tylko bardzo drobna – na ludzkim wybiegu może nie miałaby szans. U nas może być gwiazdą. :

Sami z trudem w to wierzymy, ale nasza Ewa jednak ma jeszcze szczątki prywatnego życia – poza pracą i łapaniem kotów. ;) Otóż w najbliższy weekend ma ślub i wesele w rodzinie. Niegrzecznie byłoby wpaść na taką imprezę w kurtce i z podbierakiem. Ale kiedy znaleźć czas na przygotowania?! Pięć minut Ewa wykroiła pomiędzy pracą a łapaniem – na solarium, by nie straszyć rodziny upiorną bladością. Biała jak papier cera, wypracowana na niewyspaniu i ściganiu kotów po piwnicach, nie komponowała się z kolorem zamówionej sukienki. Bo i na zdobycie stroju też Ewie udało się znaleźć chwilę – zamówiła sukienkę przez internet… Na poszukiwania w sklepach nie było szans – skoro na co dzień nie znajduje często czasu, by kupić sobie coś do jedzenia… Opalenizna dojrzewa, suknia w drodze – czas zasięgnąć porady u fachowca, by wszystko dobrze skomponować.

Niektóre kotki wolą podgrzewany wybieg i ćwiczą chodzenie po rozgrzanej w słońcu masce samochodu. Jak widać – wczoraj słońce było. :) W kocich łapkach była maska i wszystkie szyby

Niektóre kotki wolą podgrzewany wybieg i ćwiczą chodzenie po rozgrzanej w słońcu masce samochodu. Jak widać – wczoraj słońce było. :)
W kocich łapkach była maska i wszystkie szyby

Złożyło się idealnie – poniedziałkowe Ewy łapanie kotów odbywało się na (drugim, w głębi) podwórku kamienicy, gdzie mieści się salon Macieja Zienia. Nie wiemy, co wisi w salonie, ale na zapleczu dominują czernie i ciepłe szarości. Przynajmniej wczoraj takie kreacje pojawiły się na podwórkowym wybiegu.

Ewa pobrała próbki do podziwiania w Koterii – jedną małą czarną i jeden klasyczny bury męski garnitur. Choć dla swojej sukienki wybrała już kolor wcześniej – elegancki colorpoint. Łapanie trochę się przeciągnęło, więc na konsultacje z modową gwiazdą zabrakło jednak czasu – zamiast tego Ewa o mało nie przejechała pana Zienia swoim Kotowozem. :D Poważnie!

Ewa wypuszcza koty po zabiegach i rehabilitacji. UWAGA! To na zdjęciu to nie jest jeszcze suknia weselna!! ;-)

Ewa wypuszcza koty po zabiegach i rehabilitacji.
UWAGA! To na zdjęciu to nie jest jeszcze suknia weselna!! ;-)

 

 

A śpieszyć się musiała, bo własne życie własnym życiem, ale w tym dniu musiała jeszcze: zawieść złapane koty i umieścić w Koterii, odwieźć 3 koty po zabiegach i rehabilitacji w 2 miejsca po obu stronach Wisły, wrócić do Koterii i zabrać 2 koty, by zawieźć je do… DOMU STAŁEGO! Znalezienie kotom domów, to jest haute couture wśród naszych satysfakcji. :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kocia Warszawa, Koty miejskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>