Siatkujemy Kasię :-)

Breakfast at Tiffany's

Breakfast at Tiffany’s

Wydaje się, że sezon parapetowo-balkonowy powoli mija, ale może jeszcze się zdarzy parę ciepłych dni. Ale nawet jeśli nie, to mieszkanie naszej wolontariuszki Kasi jest już gotowe na rozpoczęcie nowego sezonu kąpieli słonecznych dla kotów. :-)
Wspólnymi siłami naszych wolontariuszy: Wu, Jany i Kasi zostały zrobione zabezpieczenia dwóch okien.
Wydaje nam się, że warto to rozpowszechniać – może ktoś skorzysta i zrobi swoim kotom bezpieczną plażę. :)

Rozwiązanie zostało zaczerpnięte od Damorka z Miau.pl. Miał on też własną stronę www, poświęconą zabezpieczeniom okien i balkonów, ale wygląda na to, że strony tej już nie ma. :(

 

Rozwiązanie nadaje się do okien plastikowych – mocowanie nie ingeruje w konstrukcję okna. Najwyżej może się trochę zniekształcić uszczelka.

Gdyby ktoś chciał skorzystać, to poniżej i przy zdjęciach podajemy trochę wskazówek technicznych.

1) Oczywiście zaczynamy od mierzenia okna. Interesuje nas tzw. „światło okna”, czyli rzeczywisty wymiar OTWORU.
2) Po zdjęciu wymiarów robimy sobie szkic konstrukcji. Na jego podstawie obliczamy ile i jakich elementów potrzebujemy.
W tym konkretnym rozwiązaniu (okno ok. 1×1 m) wykorzystano:
- 4 listwy 2×3 cm, każda długości: szerokość lub wysokość otworu + 2 grubości listwy, najlepiej z małym zapasem, choćby 1 cm;
- 4 duże kształtki stalowe lub mosiężne w kształcie litery L – na płask! widać je na dalszych zdjęciach – z 2 otworami na każdym ramieniu, długości np. 6 cm;
- 4 małe kształtki stalowe lub mosiężne w kształcie litery L, z 2 otworami na każdym ramieniu, długości np. 3 cm;
- wkręty do drewna dłuższe max. 2x4x4=32 szt., dł. ok. 1,8 mm (jeśli listwy będą grubsze, to wkręty mogą być dłuższe) do mocowania kształtek;
- farba do stosowania zewnętrznego, najlepiej biała, może być olejna, ale akrylowa szybciej schnie;
- siatka stalowa o wymiarach min. pokrywających CAŁĄ RAMĘ;
- zszywki tapicerskie;
- 4x listwy (płaskowniki) aluminiowe długości boków ramy, szerokości ok. 1,2 mm;
- wkręty do drewna krótsze, dł. ok. 1,2 mm do mocowania listew aluminiowych – minimum 4 na każdy bok (jeśli damy mało zszywek tapicerskich, to wkrętów warto dać więcej);
- kształtki lub kątowniki aluminiowe, szerokości min. 1 cm. Jeden bok musi mieć długość nie dłuższą niż wystający element ościeżnicy z uszczelką, czyli ok. 1,5 cm, drugi musi sięgać do końca ramy, by zmieścił się otwór na wkręty mocujące kątownik do ramy siatki. W rozwiązaniu na zdjęciu było to ok. 4,5 cm. Kątowniki można uzyskać z pocięcia kątowej listwy aluminiowej, co jest trudne – do wycinania i znalezienia pasującego rozmiaru. Można poszukać pasujących kształtek stalowych lub mosiężnych, z otworami, o niesymetrycznych ramionach. Najłatwiej zrobić z płaskowników alumionwych – takich samych jak do mocowania siatki, przycinając i wyginając do odpowiednich wymiarów. Trzeba tylko nawiercić otwór na wkręty mocujące. W wykonanej siatce użyliśmy 3 mocowania na każdy bok, co daje baaardzo solidne mocowanie :)
- wkręty do mocowania ramy do ościeżnicy – po jednym na kształtkę mocującą.

3) Zaczynamy od przycięcia listew wg wymiarów. My przyjęliśmy mocowanie z przycięciem listew pod kątem 45 stopni, ale można zrobić to bez przycinania, a jak ktoś ma takie możliwości, może zrobić łączenie na wpust i pióro i dodatkowo użyć kleju do drewna.
4) Listwy łączymy czterema płaskimi kształtkami stalowymi lub mosiężnymi, na wkręty.
5) Bardzo pracę ułatwia i przyśpiesza elektryczna wkrętarka.
6) Ramę wzmacniamy małymi kątownikami wewnątrz ramy. Wystarczy dać po jednym wkręcie.
Można ramę wzmocnić inaczej, kształtkami dużymi (jakie były widoczne na trzecim i czwartym zdjęciu) od wewnątrz i od zewnątrz. Musieliśmy jednak zrobić to inaczej, z uwagi na to, że ościeżnice naszego okna mało wystawały za mur – wtedy listwy przesłaniają światło okna. Kątownik na zewnątrz ramy sprawiłby, że listwa jeszcze bardziej wchodziłaby w światło okna. To się niestety zdarza, gdy były modyfikowane okapniki okien, a zwłaszcza w budynkach po termomodernizacji.
7) Gotową ramę malujemy i czekamy na wyschnięcie.
8) Do pomalowanej ramy mocujemy siatkę zszywkami tapicerskimi. Niektórzy traktują to jako mocowanie konstrukcyjne siatki, u nas to jest tylko mocowanie montażowe. Ale jak się użyje dużo zszywek, to do mocowania właściwego można użyć mniej wkrętów (to ma znaczenie estetyczne – bo łebki wkrętów będą z zewnątrz widoczne).
Siatkę dajemy po tej stronie ramy, gdzie nie ma kształtek na rogach.
9) Ewentualny nadmiar siatki przycinamy tzw. cążkami bocznymi. Mogę też się nadać solidne nożyczki.
10) Przycinamy na wymiar listwy (płaskowniki aluminiowe), nawiercamy w nich otwory na wkręty – minimum 4 na 1 m, ale jak daliśmy mało zszywek, to dla spokoju sumienia można dać wkręty nawet co 10 cm.
11) Przygotowujemy kształtki do mocowania ramy do okna. Przycinamy na odpowiednią długość (wg opisu z listy materiałów), nawiercamy otwór na wkręt – by wypadał mniej więcej na środku listwy. W przypadku wykonywania elementu z płaskownika aluminiowego – wyginamy w odpowiednim miejscu.
12) Wygięty płaskownik powinien mieć kąt trochę mniejszy niż 90 stopni – w przypadku aluminium można dogiąć kształtkę w rękach. ;)
13) Na początku mocowania ramy z siatką warto zadbać o asekurację, by nie zrzucić komuś konstrukcji na głowę. Może być sznurek, linka, cokolwiek.
14) Gotową konstrukcję można przetestować. Oczywiście lepiej się zabezpieczyć i testować z linkową asekuracją. U Kasi rzucaliśmy w siatkę ciężką poduchą od tapczanu. :) Siatka ani drgnęła.

W oknach plastikowych takie mocowanie nie przeszkadza w zamykaniu okna. Jak dobrze ramę pomalujemy, a siatka jest zabezpieczona antykorozyjnie (odradzamy jednak siatkę stalową powlekaną, bo osłona może się z czasem kruszyć), to nie trzeba siatki demontować na zimę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólne, Opieka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Siatkujemy Kasię :-)

  1. ciemna pisze:

    Mam pytanie – jak ze szczelnością okna przy tych kątowniczkach? One łapią za uszczelkę, prawda? Jaki jest efekt „dźwiękowy” i „deszczowy” takiej konstrukcji?

    • Kinga Izdebska Kinga Izdebska pisze:

      Kasia, która ma osiatkowane okno, zeznała że dźwiękowo-deszczowo bez zmian.
      Zaczepów jest tyle, że i tygrys by nie wyrwał, ale trzeba uważać, bo zbyt wiele zaczepów=brak szczelności okna i zimą może to nieco doskwierać.
      W każdym razie ta solidna konstrukcja świętować będzie niedługo drugie urodziny w pełni krasy i sił.

Odpowiedz na „ciemnaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>