Pracowita niedziela

Kolejna pracowita niedziela Ewy – tym razem łapała na Targówku. Niestety, nie sprzyjała ani pogoda ani koty, które zamiast stawić się dzielnie (i chmarnie) do przeglądu uszu kryły się po zagraconych kątach… Pierwsza kotka złapała się nieco niestandardowo – w ręce. Teoretycznie powinna mieć dziś honorową wizytę w Koterii, gdyż ocierając się o nogi dumnie prężyła zgrabniutkie, czarne uszka. Niestety kicia nie była stanu wolnego – w ukryciu czekały na nią małe. Dlatego wdzięcznie przyjęła oferowany posiłek i pomknęła w siną dal… Tymczasem do klatki karnie weszło bure coś. Po oględzinach, obejmujących czułe spojrzenie w oczy i dmuchanie w brzuszek – mały wygrał bilet do koteryjnego spa. A potem Ewa oglądała, spoglądała, przeglądała i odliczała zgrabnie skrócone uszka. Tak, ktoś już wcześniej zadbał o zdrowie i urodę kotów. To dlatego nie chciały nam przeszkadzać i, pomimo głodu, nie wpychały się do koteryjnych klatek. Wiedziały, że i tak dostaną od nas pyszne, choć nieco spóźnione śniadanie!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kocia Warszawa, Koty miejskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>