Pierwszy stopień zakocenia: Szara jest Szarą jest Szarą

Kiedy robię zdjęcia-ilustracje mojej znajomości z Szarą, wszystko idzie nie tak. Nie z przymrużeniem okapowiedziałabym, że nie umiem robić zdjęć. Wiem czym jest migawka, przesłona, ISO i takie tam inne Ważne Fotograficzne Terminy. Nie jestem jednak dość dobra by oddać urodę wdzięcznej Szarci, a dla utrudnienia chyba, owa uroda tkwi w kolorach. Jak więc pokazać, że Szarot nie jest szary, ale kremowo-szary i koło pyszczka ma nieco brązu, skoro sprzęt, wprawdzie ulubiony, ale profesjonalnym nie zajeżdża? Wszystko niemal, co upchnięto w kategorii googlowej „grafika” i jest podpisane jako „kot” można uznać za lepsze zdjęcie, lepsze gdyby pominąć kwestię najważniejszą – nie przedstawia Szarej. Po próbach zrobienia kotce zdjęć tak bez ogródek z fleszem (okropne) i bez flesza, ale oświetlając lampką nocną (tak, domyśliliście się – żółte) oraz po zabawie na parapecie w dość jasnym dziennym świetle (miałkie) zabrałam się za oklejanie lampy chusteczką do nosa (stare, ale jare!). Zauważyłam, że takie omdlałe błyski zdecydowanie mniej kota denerwują, o ile w ogóle się nimi przejmie. Zdjęcia też niczego sobie, muszę nieskromnie przyznać, choć to, rzecz oczywista, zasługa modelki. Jest też dodatkowa nagroda – Szarościa uwielbia być przez człowieka zauważana, jest więc zadowolona.

Zadowolenie Szarej podniósł też w dużej mierze podarunek od opiekuna mojego kochanego kota Nibblerka, a mianowicie przyczepiana do framugi myszka. Po incydencie z zalaniem koca, które zaowocowało znacznym spadkiem maminych uczuć w stosunku do polewaczki, Szarota zrobiła się smutna. Korzystając więc z doświadczeń zawartych w poście koteryjnej koblogerki na temat kociej chandry doszłam do wniosku, że trzeba sikawkę rozweselić i dać jej trochę ludzkiego towarzystwa. Podarowana mysz w oczach kota „zwisa z nieba”. Zwisa jednak na gumce, więc nieszczęsny łowca schwyciwszy swoją szmacianą ofiarę i uchodzący z nią w tajny kąt z zamiarem dokonania egzekucji nie spodziewa się, że mysz wystrzeli z pyska i zwieje w przeciwnym do obranego przez kota kierunku. Gumka jest luźna i słaba, więc kot może osiągnąć całkiem spore oddalenie od miejsca z którego niebo spuściło mysz. Inną wielce pocieszną figurą powtarzaną przez Szarą jest piruet, taki który niczemu nie służy, obok obraca się myszka, więc kicia też, duecik, kręcenie synchroniczne. Za najzabawniejszą swawolę muszę uznać wybór gumki, a nie myszki, jako ośrodka kociego zainteresowania. Szara tak serio walczy z gumką, że nie mam wątpliwości iż dokładnie zanotowała sobie fakt jak to niecna gumka odebrała jej zdobycz wleczoną w ciche miejsce, i Szarota pragnie zemsty. Zemsty, ofiary i triumfu. Czy wspominałam wcześniej, że koteczka jest wrażliwa i bardzo łagodna?  Nie. Cóż, w takim razie ten moment na wpisanie do jej charakterystyki delikatności, jest idealny.

Oprócz wyżej wymienionych doświadczeń kot pokazał mi dziś swą inteligencję udowodnioną przez umiejętność dostrzegania prawidłowości. Oto i kubek z herbatą, herbata jest gorąca. Kot jest bardzo zainteresowany kubkiem, płyn paruje, więc kot przymyka oczy,  ale w końcu sięga noskiem za brzeg w kierunku upragnionej cieczy. Cofa głowę nie osiągnąwszy powierzchni. Jednak coś bardzo, niewiarygodnie mocno, go pociąga, wprost nie może się oprzeć, tak dalece umie zwalczyć w sobie odruch cofnięcia pyszczka, że w końcu, krawędź kubka, nos, błyskawiczny ruch zawiniętego w różowe S jęzora i … nie! Gwałtowne cofnięcie główki, tym razem na dobre. Bardzo chciała herbatki, ale nie tak ciepłej, na litość. Mój wniosek z zajścia. Szara jest kolejnym wcieleniem pewnego myśliciela z Chin. Wsławił się szczególną interpretacją nauk Konfucjusza. Przy kaligrafowaniu swych dzieł wypijał wyjątkowo dużo przestudzonej zielonej herbaty.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>