Odwaga

Nagroda za odwagę

Moje życie prywatne i zawodowe dzieli granica rozsądku i tchórzostwa. Rozsądek podpowiada mi, że prywatne sprawy nikogo nie interesują, a tchórzostwo z kolei, że stereotyp kociarza zaważyłby na stosunkach służbowych. Może bez racji unikałam kociarskiego wyjścia z szafy i nigdy na większą skalę nie szukałam wśród koleżanek i kolegów kandydata na koteryjnego wolontariusza lub adoptującego zwierzę. Tym bardziej zaimponowała mi pani, która użyła firmowej poczty do rozprowadzenia ogłoszenia o miejskiej kotce, która po zabiegu sterylizacji nie ma gdzie wrócić. Zabrzmiało do bólu znajomo.
„Ma jaja” pomyślałam, już nie o zwierzaku ;)
A tę moją myśl potwierdziły usłyszane w przelocie na korytarzu żarciki o „kotce”, która „jest do wzięcia”. Postanowiłam wybić się ponad żałosną przeciętność i odgrzebałam w szafie koteryjny kubek, żeby na znak solidarności wręczyć go osobie, która jest po naszej stronie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Odwaga

  1. ewa pisze:

    hallo,
    rozumiem ciebie dobrze…..ja tez swego czasu nie rozgadywalam sie zbyt duzo o moich zwierzakach…az, w koncu sobie powiedzialam, przeciez nikomu nie robie krzywde, majac ( swego czasu 2 psy i 3 koty) i nikogo nie prosze o pieniadze i w koncu, kazdy, kto pracuje, ma lepiej, bo ma prace, dom i mozliwosc, to jest piekne, a nie wstydliwe pomagac…. i zaczelam mowic, mowic coraz glosniej i akcentowalam, ze kierunek pomocy jest sprawa indywidualna, ale niesienie pomocy jest piekna sprawa i w sumie przynosi pozytywne odczucia!!!! teraz nie wstycze sie mowic, ze mam 4 koty i 1 psa, ze jest dla mnie wazne, co jem, a tym samym jestem za bio i ekologiczna hodowla zwierzat, ze nawet zaplace wiecej, bo zdaje sobie spraw, jaka jest roznica produkcja masowa, a indywidualna. i mowie o tym czesto..i o dziwo, sluchaja mnie, dla wielu osob to jest cos nowego, nie zdaja sobie sprawe, jak cierpia zwierzeta i to przez nas …

  2. Minia pisze:

    Dla mnie to wielki powód do dumy i mam olbrzymi szacunek dla takich osób! Pozdrawiam!

  3. Anna pisze:

    Mam to samo, ale walczę… :o))) Staram się mówić, ignorować kąśliwe i debilne komentarze i robić swoje. 4 koty i 2 psy :o))) Moja mama karmiąc kiedyś bezdomną suczkę usłyszała, że nie ma na co wydawać pieniędzy, odpowiedziała, że te pieniądze są jej i nikomu nic do tego. JA wiem, że pomoc zwierzętom jest warta wszelkich poświęceń, poza tym ludziom też pomogę, jak będzie trzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>