Na parkingu FSO samotny kotowóz stoi

Stoi, nie sapie, stoi i łapie. :)

Nasza wolontariuszka Ewa wróciła z krótkiego urlopu – klatki w Koterii znowu się napełniają. ;)

Tym razem kotowóz Ewy zaparkował na pustym parkingu przy jednej (nieużywanej już) z bram Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu. Za płotem straszyły opuszczone hale fabryczne – być może to dobre schronienie dla wolno żyjących kotów.

Ale tylko być może. Ewa złapała 3 koty (czwarty wszedł tylko na chwilę do klatki, podjadł, co z brzegu, i poszedł za swoimi, jakimiś tam, kocimi sprawami) – wszystkie usmolone, jak z komina wyciągnięte. Choć wokół rozciągały się bujne trawniki i krzaczory, to koty pewnie myszkują (ha! Koty MYSZKUJĄ! :) ) głównie w brudnych ruinach.

Dziękujemy serdecznie Umcyk Bumcyk za wypatrzenie kotów, dokarmianie ich oraz pomoc w łapance! Wkrótce pewnie znowu się spotkamy – zasadzać na czwartego brudaska. :)

Tydzień później Ewa wróciła pod FSO dokończyć sprawy. Jeden kot złapany, widzieliśmy jeszcze tylko jednego, podobno jest ich tam jeszcze więcej. Zatem – we’ll be back. ;)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kocia Warszawa, Koty miejskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>