Na gruzach starej Woli – 25.04.2012

To była bardziej interwencja niż łapanka.

Kończyła się budowa wielkich bloków, rozbierany był jeszcze stary budynek. A wśród tego budowlanego zamieszania – stado kotów.

Poprosiła nas o pomoc Małgosia. Nie udało się przybyć natychmiast – kalendarz Ewy był szczelnie wypełniony. Gdy przybyliśmy, po krótkiej akcji uświadamiającej panią karmicielkę i pana ochroniarza, który także opiekował się tymi kotami – przystąpiliśmy do akcji właściwej.

Pierwszego kota złapała pani karmicielka w ręce. Resztę już standardowo – Ewa złapała w klatki-łapki. W sumie złapały się 4 kotki.

Została jedna czarna – nieuchwytna – kotka. Ale jeszcze po nią wrócimy. ;)

Została też buraska – być może z dziećmi. Ale nikt nigdy tych kociąt nie widział. Próbowaliśmy jeszcze z Małgosią odnaleźć kociaki wśród gruzów – ale bezskutecznie. Albo ich nigdy nie było, albo zginęły przysypane.


Ostatni raz szukaliśmy w piątek. W poniedziałek po południu nie było już ani piwnicy, ani góry gruzu, gdzie bura kotka mogła ukrywać kocięta. :( Albo ich nigdy nie było, albo zginęły przysypane wcześniej, albo w poniedziałek. :((

Trzy kotki wróciły w to samo miejsce – do dzisiaj chyba już cały gruz usunięto. Mamy nadzieję, że zostaną dwaj panowie ochroniarze – opiekujący się tymi kotami. Będziemy tam zaglądać i dowiadywać się o los kotów. No i, oczywiście, za chwilę tam wpadniemy próbować złapać czarną-nieuchwytną oraz burasię.

Czwarta złapana kotka okazała się adopcyjna. Pani Bożena zaofiarowała jej dom tymczasowy. Na stronie AAAdopcyjne z Koterii szukamy teraz koteczce domu stałego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kocia Warszawa, Koty miejskie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>