Misiek

Misiek w Koterii Misiek bardzo grzeczny dzisiek chętnie państwu chrupka gryźnie nie chce gryźnąć a to siara

Misiek w Koterii

Jaki jest Misiek? Jest czarny z białymi skarpetkami, żabotem i wąsami. Misiek jest nabity – to mięśnie napakowane w trochę za małą skórę (o zastrzyku podskórnym można zapomnieć). Także trzymanie Miśka za kark graniczy z cudem. Misiek jest więc nabity i raczej duży, więc budzi respekt wśród pozostałych. A w dodatku jest troszkę rasistą; nie przepada za rudymi i czasem z przyjemnością je pogoni. Nie żeby coś im zrobić na poważnie. Nie, skądże! Tak dla draki. A one biedne czmychają przestraszone. I to Miśka ewidentnie cieszy. A wieczorami urządza na kołdrze polowania z przytupem. Co wieczór i co rano. Taka kocia gimnastyka. Bo on wie, że ważna jest kondycja fizyczna.

Miśka historia jest długa. Został złapany w Łomiankach – praktycznie sam wlazł do kontenerka. Z Koterii odebrała go opiekunka, a on jej uciekł z transportera przed Ośrodkiem. Na szczęście okolica jest dla kotów dość łaskawa, a przede wszystkim okoliczne koty karmi pani, która je zna od lat. Od lat się nimi opiekuje i wysterylizowała u nas już 60 kotów. Zawiadomiona bacznie przyglądała się stadu i rzeczywiście niedługo zobaczyła wśród swoich kotów naszego uciekiniera. Nic dziwnego, że Misiek przyłączył się do pozostałych – pierwszy raz w życiu widziałam zapasione koty wolno żyjące! Ewa kilka razy usiłowała go złapać, ale musiało trochę potrwać nim zdecydował się wejść do klatki. I tak po miesiącu nieobecności Misiek zawitał ponownie do Koterii. Zakatarzony i z ropą w uchu musiał u nas zostać na leczenie. Okazało się że w uchu oprócz ropy jest też spory polip więc Miśka czekała operacja, a potem dłuższa rehabilitacja. Rana nie chciała się goić, a zrobione testy potwierdziły obawy – FiV dodatni.

I tak Misiek zamiast na łomiankowskie łąki trafił do DeSKi. I zrobił błyskawiczną karierę – najpierw w domu: zachowywał się jakby zawsze u nas mieszkał, jego fotel, jego łóżko, a przede wszystkim – bo nie wiem czy wiecie ale Misiek ma zainteresowania informatyczne – jego klawiatura na jego (oczywiście!) biurku. Potem przyszedł czas na karierę medialną. Misiek ma zdjęcia w internecie na naszym (a może też już jego?) Facebooku, napisano o nim wierszyk i coś mi się zdaje, że przygotowuje się na sesję nagraniową mruczenia solo ;-)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólne, Opieka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>