Koty spod róży. Łotwa.

W oknie jednej z genialnych kamienic przy ulicy Alberta

W oknie jednej z genialnych kamienic przy ulicy Alberta

Ryskie koty lubią ludzi, a to sugeruje mi wniosek, mam nadzieję że nie sofizmat, że ryscy ludzie lubią koty. No bo jak inaczej byłoby możliwe, żeby koty tak ufnie wciskały łebki pod wyciągnięte do nich palce.

W mieście gdzie kot jest na większości suwenirowych koszulek, a w dodatku na samym czubku okazałej kamienicy, która nosi miano domu kotów, żywy symbol wyleguje się w spokoju na trawniku, nie zrywa się ze strachu gdy przechodzą ludzie. Dwa metry dalej rozwalony rudzielec ze zmierzwionym półdługim futrem tylko jeszcze bardziej się wyciąga. Buro-biały pieszczoch, którego głaskałam pod sklepem, dostał od ekspedientki michę (wcale nie pustą). Uśmiechnęliśmy się do siebie ja -głaszcząca, ona – karmiąca i kot – zachwycony. Tylko na terenie starówki trafiłam na dwie bardzo ładne kocie budki. Tym to dobrze! I wiecie co? Prawie wszystkie wolno żyjące mają poziomo ścięte ucho. Nie każdy jest oswojony, ok, ale widać życzliwość i szansę na współistnienie kotów i ludzi. Najwyraźniej nikt nie uważa, że koty są brudne, budki brzydkie, a ze szczurami lepiej się rozprawić trutką.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Koty spod róży. Łotwa.

  1. LedLenser pisze:

    Jestem pod wrażeniem całej kociej galerii.

  2. witam serdecznie wszystkich kociomaniakow !

    z radością informujemy, że powstał nowy sklep oferujący gadżety z kotami ! kubki, podkładki, bluzy, bluzki, breloki i wiele innych

    zapraszamy serdecznie

    http://www.kociebajerki.pl

Odpowiedz na „LedLenserAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>