Miesięczne archiwum: Grudzień 2010

Drugi stopień zakocenia: liczne ręce opadają

Czas poznać się od nowa. Łagodna istota, która zwierzątka kocha i wierzy w ludzkie dobro, roztapia się jak śnieg przed Wigilią. Będzie ostro, moi drodzy kociści. Będzie brzydko, dramatycznie, a wręcz ohydnie. Czytamy dalej?

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Nasz zakichany interes

Prawdziwi kociarze wiedzą, że człowiek nie może być właścicielem kota, zdarza się natomiast, że kot przejmuje człowieka na własność. Na nasze ludzkie szczęście kot jest właścicielem przywiązanym do ulubionego dwunoga na dobre i na złe. Nie porzuci swojego człowieka, nawet … Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne, Opieka | Skomentuj

Drugi stopień zakocenia: jest pomruk w kocie

Mój kot, jak zaczynam już określać Szarą, niemal od razu zaakceptował fakt pojawienia się nowych mieszkańców. Zadziwiająca sprawa. Spodziewałam się kilkudniowego naburmuszenia i omijania klatki z kociętami ostentacyjnie szerokim łukiem. Tymczasem Szara nie umie pozostać obojętna na piski maluszków.

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Drugi stopień zakocenia

Déjà vu. Ewa z piszczącym kotonoszem w progu mego domu. Szara popatrzyła zaskoczona na owinięty polarowym kocykiem prostopadłościan i cofnęła się o metr. Ewa przyniosła w ogromnym transporterze maleńkie miauki wydobywające się z nieco większych od dłoni kłębuszków. Szara walczyła … Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Bóg się rodzi, kot truchleje?

Rok w rok to samo. Zapracowani mieszkańcy wielkich miast jadą na Święta do rodziny – żeby wreszcie odpocząć. Pakują walizki, zakręcają wodę i gaz, sprawdzają, czy o niczym nie zapomnieli… Ach tak, kot. Hm, będziemy u babci tylko trzy dni … Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Pierwszy stopień zakocenia: Szara panna

Przyjaciele martwią się o nią. Wrogowie uśmiechają się drwiąco. Jest przecież taka śliczna. To prawda, ale odrobinkę spasiona. Ma fascynującą osobowość. Owszem, ale bywa nieobliczalna. Jest smakoszką. Czyżby? Raczej łakomczuszką. Porusza się z niezrównanym wdziękiem. Dopóki z rozpędu nie wpadnie … Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | 2 komentarzy

Pierwszy stopień zakocenia: Szarotka na kruchym spodzie

Kiedyś czytałam, że kot nie zapomina. Nie wiem, czy napisano to, żeby podkreślić domniemaną kocią pamiętliwość, czy żeby upodobnić kota w ludzkich oczach do człowieka. Kot nie rozmyśla przy kaloryferze o zemście, ani nie wspomina beztroskiego dzieciństwa. Myśli sobie falami … Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Niekoniecznie śmierdzący problem

Najpierw był jeden kot. Czyściutki, porządny, żadnych zastrzeżeń. Potem dwa. W przydziale dwie kuwety, czasem dochodziło do nieporozumień, ale jakoś dało się żyć. Potem trzy burasy, potem cztery, w domu coraz trudniej utrzymać porządek, potem przygarnęliśmy jeszcze jednego, potem adopcja, … Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne, Opieka | 5 komentarzy

Bengal i tysiąc spojrzeń

Bengal leżał sobie w bengalmobile. W klatce z materiału, z okienkiem z plastiku. Kolorowej i na oko przyjaźniejszej niż druciane pręty, nawet te z firaneczkami z tiulu. Bengal spał zwinięty w kłębek, ukrywając pyszczek pod pachą, za to atrakcyjnie prezentował … Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | 2 komentarzy

Pierwszy stopień zakocenia: Uszko(dzenie)

To ucho mnie nie boli, nigdy mnie nie bolało. W porównaniu ze szwem na brzuchu, z głodem lub zimnem, z tym, że nikt mnie nie dostrzegał, gdy mieszkałam na ulicy, w porównaniu z tym nic nie boli, ani okrojone ucho, … Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | 4 komentarzy
12